Osobiste

Piątek trzynastego

PIĄTEK TRZYNASTEGO. Nie zwróciłabym większej uwagi na tę datę, nawet za sprawą przypominań w mediach, gdyby nie historia Znajomego Znajomego. Można nazwać to słownym przekazem, a ile w tym prawdy, domniemywam że daty zgadzają się.

Już w dzieciństwie ZZ trzynastego w piątek działy się „dziwne” rzeczy, zapamiętałam jedynie o śmierci psa pod kołami samochodu. Ale najkoszmarniejsze wydarzenia miały miejsce znacznie później. Najpierw zmarła mu żona, wczęśniej długo chorując, następnie w nieszczęśliwym wypadku zginął Syn. Człowiek, zresztą z naturalnych względów, niemal zawsze poszukuje „winnych”, winnych cierpienia, które przygniata, krzywdy, której nie można nijak wytłumaczyć, straty, której wypełnić się nie da. Winnym stała się data – piątek trzynastego. Od tych wydarzeń, każda powtórka w kalendarzu zamyka ZZ (Znajomy Znajomego) w domu i nie pozwala mu wyjść choćby do sklepu.

Co ma ta data w sobie, że miliony ludzi na świecie drżą na samą myśl o niej? Właśnie to, że owe miliony kumulują w piątku trzynastego wszelkie złe myśli, przewidywania i spodziewają się najgorszego. Skoro oczekujesz złego, wystarczy drobne negatywne wydarzenie, by cały dzień okrzyknąć pechowym.

Przechodząc przez jezdnie, prawie przejechał Cię samochód. No tak piątek trzynastego! A przecież to fart, bo żyjesz!

Według mnie przynajmniej, światem rządzi przypadek. Negatywne rzeczy dzieją się codziennie, czasem określona data zapisuje się w czyimś życiu kumulacją „przypadków”. Lecz to wciąż wielka loteria dat, zdarzeń, sytuacji … nieszczęść.

Według tradycyjnych przekazów, w pierwszy pechowy piątek, trzynastego, Ewa, skusiła Adama, by skosztował zakazanego owocu. Kto i jak niby to ustalił?Feralność daty powraca w 1307 roku, kiedy to na rozkaz Filipa IV Pięknego aresztowani zostali wszyscy templariusze we Francji. Król Francji, chciał w ten sposób zagarnąć ogromny majątek i uniknąć spłaty długu. Wielu templariuszy skazano za herezję, czary, spiskowanie na śmierć na stosie. Ostatni Wielki Mistrz Zakonu Templariuszy, przeklął za to króla Francji i papieża Klemensa V. Cóż obaj nie dożyli kolejnego roku.

W pechowość daty zaczęliśmy wierzyć dopiero na początku XX wieku – rzekomo. Zaskakujący jak dla mnie fakt.

Dla mnie piątek trzynastego to dzień jak co dzień. Będę z premedytacją wyłapywać i liczyć dobre rzeczy i sytuacje.

Szczęśliwego! pechowego piątku trzynastego. Nie inaczej!